Tomasz Ossoliński

Uchodzi za najlepszego polskiego krawca męskiego i jednego z najbardziej znanych i cenionych projektantów mody w kraju (jego talent docenił m.in. magazyn „Twój Styl”, przyznając mu nagrodę najlepszego projektanta roku 2019, a wcześniej tym samym tytułem nagrodził go miesięcznik „Elle”). Ta pozycja to wynik konsekwentnie budowanego wizerunku i ponad 25-letniego doświadczenia w branży mody. Marka Ossoliński to poszanowanie dla tradycji krawieckiej i rzemiosła oraz bezkompromisowość pod względem jakości.

Zadebiutował jako 16-latek – z kolekcją damską, a jego znakiem rozpoznawczym był gorset. Ale największą namiętnością okazał się garnitur. Pasją do tworzenia męskich ubrań zaraził się tuż po maturze, gdy Zakłady Odzieżowe Bytom zaproponowały mu stanowisko głównego projektanta. Na Śląsku, skąd pochodzi, garnitur tej firmy był symbolem męskiej elegancji i luksusu. W Bytomiu pracowało wówczas trzy tysiące ludzi, sama wzorcownia liczyła stu krawców z konstruktorami włącznie; dowodził tym zespołem i odpowiadał za wzory, które się tam produkowało. Był najmłodszym projektantem zatrudnionym przez firmę odzieżową.

Jednocześnie tworzył kolekcje dla własnej marki: Tomasz Ossoliński. To moda luksusowa dla mężczyzn i kobiet. Skupia się na krótkich seriach szytych na miarę ubrań według autorskich projektów: krawiectwo oparte na najwyższej jakości tkanin, wykonania i wykończenia. To kolekcje częściowo szyte ręcznie, z tkanin światowej klasy, które pochodzą z fabryk Francji, Włoch i Anglii, tj. Loro Piana, Ermenegildo Zegna, Cerruti i Vitale Barberis Canonico. Powodem do dumy jest fakt, że atelier od lat realizuje zamówienia na najbardziej nietypowe sylwetki i w każdym rozmiarze – znajomość warsztatu, kroju i technik krawieckich sprawia, że potrafi ubrać najbardziej wymagającego klienta. Ważną częścią szycia na miarę są zamówienia ślubne – jako jedyny projektant mody w Polsce ubiera zarówno pana młodego, jak i panią młodą. Marka Ossolińskiego od lat szyje też uniformy dla firm państwowych i korporacji, w tym banków, hoteli i restauracji oraz producentów samochodów. W 2019 roku zadebiutowała linia Ossoliński ready-to-wear, która jest równie wygodna, stworzona z dbałością o najdrobniejsze detale i jakość, co projekty szyte indywidualnie. Z tą różnicą, że ubrania są tańsze i prosto z wieszaka. I przede wszystkim dostępne online.

Wśród fanów projektów Ossolińskiego są gwiazdy, znani artyści, sławne modelki, sportowcy i biznesmeni, którzy się u niego ubierają nie tylko na czerwony dywan. W 2019 roku uszył kreację dla noblistki Olgi Tokarczuk, która wystąpiła w niej na bankiecie królewskim w Pałacu Sztokholmskim, na który król Szwecji zaprosił laureatów Nobla. Ossoliński kilkakrotnie ubierał polskich aktorów i reżyserów na filmowe festiwale, m.in. w Cannes, Wenecji i Berlinie, czy na rozdanie Europejskich Nagród Filmowych. Pięciokrotnie szył też stroje na oscarową galę, a raz w smokingu jego projektu Polak odebrał Oscara.

Moda z kinem przeplata się u Ossolińskiego od zawsze. Jest kinomanem, więc najczęściej inspiruje się właśnie kinem: kilka jego kolekcji powstało dzięki fascynacji filmami „Godziny”, „Zmierzch Bogów”, „Babel” czy „Królowa Margot”. Ten ostatni miał wielki wpływ na jego pokaz „Hugenoci”, który w 2008 roku odbył się na głównej scenie Teatru Wielkiego – Opery Narodowej i po raz pierwszy w polskiej branży modowej formę miał bliższą widowiska niż tradycyjnego wybiegu. Modele wyłaniali się z zapadni teatralnej, w tle na żywo śpiewał chór, a na koniec goście zobaczyli nakręcony specjalnie na pokaz film, w którym wystąpiła francuska aktorka Charlotte Rampling. Jednocześnie był to pierwszy modowy film w Polsce. W 2014 roku premierę miał pierwszy polski film o polskim projektancie – to dokument “Tomasz Ossoliński. Before The Show” w reżyserii Judyty Fibiger, który powstał na 20-lecie pracy kreatora.

Ossoliński to innowator, dla którego moda jest punktem wyjścia do kreatywnych działań na wielu polach i w wielu jej odsłonach. Swój talent realizuje na kilku równoległych ścieżkach twórczości, a także niezliczonych pobocznych projektach, które w ostatecznym rozrachunku sprowadzają się do wspólnego mianownika, którym jest moda. Jest na przykład autorem kostiumów do opery „Traviata” w reżyserii Mariusza Trelińskiego oraz do ponad trzydziestu spektakli teatralnych. Z Teatrem Polonia i Och-Teatrem współpracuje od lat, m.in. przy takich spektaklach, jak: „Po co są matki?”, „Weekend z R.”, „Mayday”, „Trzeba zabić starszą panią”, „Mayday 2”, „Upadłe anioły”, „Truciciel” i „Pomoc domowa”. Ubierał też aktorów do spektakli reżyserowanych przez Jakuba Przebindowskiego (m.in. „Być jak Elizabeth Taylor”, “Antoine” i “Hiszpańska mucha”). Uszył też garnitur do filmu „Pan T.” w reżyserii Marcina Krzyształowicza.

W 2018 roku Tomasz Ossoliński był kuratorem i producentem głośnej wystawy „Jerzy Antkowiak – Moda Polska” w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Dwukrotnie prowadził programy telewizyjne: “Project Runway” i “Stylowy Projekt” w TVN.

Website art direction and design: Bluedot Collective, Thomas Le Provost. Dev: Marketing Match
Ok, rozumiem