
2020-07-16
Piżama dzienna, piżama nocna
Ewa Rzechorzek
Początkowo to alternatywa dla koszuli nocnej, ale szybko okazuje się, że jest wygodna, a nawet szykowna. Przez dekady piżama awansuje i zyskuje nowe zastosowania, by na koniec stać się strojem uniwersalnym, dobrym zarówno do łóżka, jak i na bal. Przy okazji utoruje spodniom drogę do damskiej garderoby.


Paul Poiret nie wywołał zbyt dużego oburzenia ubierając swoje modelki w jedwabne piżamy na dzień. Tak powinno się stać, bo przecież to strój prosto z buduaru, w dodatku ze spodniami, a czas – jeszcze przed I wojną światową. A jednak skandalu nie było. Może tylko lekkie uniesienie brwi. Paryż już wówczas przywykł do „wynalazków” Poireta – sukien bez gorsetów, spodni rodem z haremu, tunik abażurów. Były jeszcze słynne kostiumowe bale w przydomowym ogrodzie. Stylizowane na starożytną Persję przyjęcia gromadziły kilkuset gości, którzy ze zdumieniem przyglądali się: żonie Poireta wylegującej się w gigantycznej klatce, fluorescencyjnym drinkom, papugom i małpom skaczącym po drzewach.
Więc zdziwienia nie ma, gdy w atelier przy Rue du Faubourg Saint Honoré pojawiają się dzienne piżamy. Z pewnością wszystkie zostały doprawione szczyptą orientu – turbanami, egretami, sznurami kamieni, ale jeśli wyczyścić je z ornamentów, pozostanie idea bliska oryginałowi – luźne spodnie i tunika. W takiej formie piżama przybyła do Europy z Persji razem z brytyjskimi kolonistami w XIX wieku. Wówczas przyjęła się jako strój nocny, również dla pań, szczególnie przydatny w podróży – w kajutach statków czy wagonach sypialnych dwie nogawki zapewniały większą wygodę i dyskrecję niż koszula nocna. Poiret, projektant będący w wiecznej awangardzie, wyciąga piżamy z sypialni na światło dzienne, ale wersja à la odaliska nie przyjmuje się. Moda damska przeżywa właśnie rewolucję. Gabrielle Chanel upraszcza strój, a Antoine de Paris fryzury, więc la odalisque przegrywa z la garçonne.


W latach 20 XX w. Coco Chanel wprowadza dzienne piżamy do głównego nurtu. Są proste, wygodne, nowoczesne, zaprojektowane z myślą o wypoczynku. Piżamy Chanel to coś więcej niż ubiór rekreacyjny, to cały lifestyle: dzień na plaży albo na jachcie, coctail party, partyjka golfa – wszystko w doborowym towarzystwie. Chanel wykazuje się większą skutecznością niż Poiret i wkrótce Riviera Francuska jest ukwiecona piżamami we wszystkich wzorach i kolorach, a Vogue ogłasza: dzienne piżamy to element niezbędny w damskiej garderobie.
Trend dociera też do Polski. W 1933 dziennikarka tygodnika Świat pisze: „dziś w Biarritz, czy naszej Gdyni pewnego rodzaju schockingiem jest chodzenie rano w sukni, a nie w pyjamie. Żadna szanująca się elegantka nie ukaże się inaczej ubrana”.
To, co proponowała Chanel można uznać za początek resort wear, kolekcji dla śmietanki towarzyskiej spędzającej wakacje w Cannes, Lido, Deauville. A że mechanizm powstawania trendów działał bez zarzutów, po sławnych i bogatych przyszedł czas na aspirujących. Panie, które o wakacjach w Biarrtiz mogły tylko pomarzyć, zaadaptowały dzienne piżamy na strój miejski, choć raczej domowy – taki dzisiejszy leisure wear. A jeśli chciały bardziej wejść w rolę i poczuć choć namiastkę słońca, piasku i morza, mogły kupić za 25 centów gotowy szablon „Masquarade” i wybrać się na bal kostiumowy w samodzielnie uszytym stroju inspirowanym piżamami rekreacyjnymi z Lido.
Stąd już tylko krok do kolejnej pory dnia.



Piżamy wieczorowe szyto z lekkich tkanin, muślinów i satyn; górę krojono razem z dołem, nogawki – wyjątkowo szeroko, a stanik skąpo. Połączenie tych kilku czynników sprawiało, że odróżnienie piżam od sukien wieczorowych bywało trudne. Dziennikarka Naszego Przeglądu Ilustrowanego: „Pyjama na wieczór, na salę balową – to wydawało nam się oburzającem, gdyśmy słyszały, jak ta i owa z elegantek, zjawiła się na Riwierze, na balu – w tem, co kiedyś było ranną toaletą. Obecnie, najnowsze żurnale – przynoszą piękną kolekcję pyjam wieczorowych z lamy, velour chiffonu i innych. Spodnie pyjamy rozszerzają się od kolan, przy pomocy kloszów, góra zupełnie do złudzenia przypomina zwykłą suknię, (…) widuje się dużo haftu strassem i perłami. Najbardziej solidne domy krawieckie w Paryżu mają w swoich kolekcjach po kilka pyjam wieczorowych”. Te w Warszawie również – chociażby dom mody Herse. Klientkom proponował piżamy lniane na letniska i jedwabne na wieczór. Z właściwym sobie rozmachem w piżamy ubierał panie z wyższych sfer: Irenę Malkiewiczówną, Zofię Arciszewską, Hannę Demidecką-Demidowiczową, Irenę Tarnowską, zasługując tym na komentarz prasy: „Elegancka, współczesna kobieta może cały dzień ku swojej wygodzie z pożytkiem dla społeczeństwa spędzić w pyjamie! Z rana najbardziej odpowiednią jest pyjama buduarowa, która spadając miękkimi fałdami nadaje tyle miękkości, następnie – po śniadaniu – krótki spacer w ogrodzie, oczywiście w pyjamie ogrodowej, potem plaża w plażowej, trochę sportu dla zdrowia – w pyjamie yachtowej, wieczorem najlepsza zabawa w dancingowej, lub balowej”.
Jednocześnie piżamowy trend to zapowiedź nowego rozdziału w modzie damskiej. Trudno nie zauważyć podobieństwa klasycznej piżamy do garnituru czy smokingu – w końcu to spodnie oraz bluzka zbliżona krojem do marynarki. Są klapy (albo kołnierz szalowy), zapięcie jedno- lub dwurzędowe, na dodatek górę i dół szyto z tej samej tkaniny. Nie ma wątpliwości co jest inspiracją, choć nie wszystkim się to podoba. Tygodnik Świat raz jeszcze, 1933 rok: „Ogromne zastosowanie, jakie znalazła pyjama, zdaje się wskazywać, że niedługo kobieta już zupełnie zmieni dawny strój i zewnętrznie przeobrazi się w mężczyznę: marynarka, kamizelka, frak, żakiet, smoking. Exemplum: Marlena-Dietrich, która już chadza po męsku. Wprawdzie policja paryska czyniła jej jakieś tam wstręty, ale Blond Venus gwiżdże na nie i, trzymając obie ręce w kieszeniach już zupełnie męskich spodni, robi wytwornego gentlemana”. Piżamy – najpierw te nocne, później już dzienne – to nic innego jak wejście spodni do damskiej garderoby, tyle że tylnymi drzwiami.
W latach trzydziestych piżamowy komplet można kupić u Lanvin, Schiaparelli, Vionnet, Lelonga, ale to nie paryscy projektanci, a hollywoodzkie filmy popularyzują nowy trend wśród mas. Wyobraźnię rozpalają Greta Garbo i Joan Crawford ubrane w aksamitne i satynowe piżamy Gilberta Adriana w produkcjach MGM.


Po drugiej wojnie światowej dzienna piżama będzie przeżywała jeszcze kilka momentów chwały. W latach sześćdziesiątych z niebytu wyciąga ją Irene Galitzine. Projektuje strój godny la dolce vita – luźne piżamy z myślą o domowych przyjęciach. To właśnie dla nich Diana Vreeland ukuje termin palazzo pajama.
W 1969 roku Barbara Streisand odbiera Oscara w piżamie zaprojektowanej przez Arnolda Scaasiego – spodnie dzwony, kołnierzyk bebe i cekiny. Tym razem szokowało nie to, że aktorka wybrała piżamę zamiast sukni, a fakt, że strój był uszyty z przezroczystej tkaniny.
Lata siedemdziesiąte to złoty okres dla kompletów i kombinezonów nawiązujących do piżam z lat 30. Projektują je Halston, Pucci, Diane von Furstenberg. Nie ma lepszego stroju na imprezę w Studio 54.
W XXI wieku dzienna piżama powróci w dosłownej interpretacji i stanie się zmorą bardziej i mniej formalnych sytuacji. W USA podsądni pojawiają się na rozprawach w piżamach, a rodzice chętnie odwożą dzieci do szkoły w tym, w czym wyskoczyli z łóżek. Amerykańskie kampusy w weekend zamieniają się w piżamolandię.
W 2018 roku US Weekly uznaje piżamy za streetwear, bo publicznie pokazują się w nich Rhianna, Selena Gomez, Kate Moss, Sarah Jessica Parker.
Z drugiej strony, do łask powraca elegancka satynowa piżama rodem z lat dwudziestych. Fanką jest Grace Coddington. To jej strój pierwszego wyboru na wszelkie okazje – od podróży samolotem po Met Galę. Fanem musi być też Simone Marchetti, redaktor naczelny Vanity Fair Italia, bo piżama w połączeniu z wełnianym płaszczem należy do jego ulubionych zestawów.
W 2020 roku pandemia COVID-19, izolacja społeczna i home office sprawiły, że inaczej patrzymy na to co nosimy w domu. Niektórzy pozostali przy szarych dresach, inni wybierają piżamy, choć raczej te bawełniane i flanelowe. Po internecie krąży mem z planem dnia osoby pracującej w domu. Wśród zajęć: czytanie teorii spiskowych, wypicie piątej kawy, dodatkowy etat nauczyciela, rozpoznanie dnia tygodnia po callach, szukanie drożdży. To wszystko wykonuje się w piżamie dziennej, ale po godzinie 17 należy przebrać się w piżamę nocną.