2022-11-22

„The Silent Twins”

O „royal wedding”, który odbył się 29 lipca 1981 roku, mówili wszyscy, a suknia Diany Spencer była jedną z najbardziej strzeżonych tajemnic brytyjskiego dworu.

Zaczęło się od telefonu, który odebrali David i Elizabeth Emanuelowie, czyli małżeński duet projektantów z Londynu. Pewnego dnia przedstawiciel PR brytyjskiego „Vogue’a” zwrócił się do nich z propozycją nie do odrzucenia: wykonanie „romantycznego stroju z wysokim dekoltem”. Zleceniodawca? Ścisła tajemnica. – Byliśmy do tego przyzwyczajeni, w taki sposób często pracowaliśmy z klientami. Gdy w drzwiach stanęła Diana Spencer, byłam w szoku. A ona jakby nigdy nic, przyjechała z jednym ochroniarzem i poprosiła o uszycie sukni ślubnej – opowiadali po latach. To zlecenie zmieniło ich życie.

Zanim jednak Lady Di zaprezentowała się w słynnej sukni w kolorze kości słoniowej, poprosiła atelier Emanuelów o przygotowanie szkiców. Kreacja miała wyglądać zupełnie inaczej. – Wszystko było w kolorze pudrowego różu i jasnego błękitu, z siateczkami i cekinowymi aplikacjami – zdradziła projektantka. Zaingerował Pałac Buckingham, że chce tradycyjnej sukni.

Emanuelowie musieli radzić sobie z fotoreporterami, którzy wynajęli lokal naprzeciwko ich studia, by filmować, jak pracują. Musieli zostawiać fałszywe ślady w śmietnikach, bo ludzie zaglądali do koszy na śmieci w poszukiwaniu kawałka koronki lub innej podpowiedzi, jak miałaby wyglądać suknia ślubna. Przechowywali szkice, materiały i próbki tkanin w sejfie wbudowanym w atelier, wynajęli nawet ochronę na czas przygotowań. Udało się – świat zobaczył kreację dopiero w dniu „royal wedding”.

Suknia Diany była pełna przepychu, uszyta w stylu barokowym. Skrojona była tak, że w powozie, którym jechała do katedry, z trudem zmieścił się towarzyszący jej ojciec. Suknię z jedwabiu w kolorze kości słoniowej zdobiło 10 tysięcy pereł i cekinów oraz 7,5-metrowy tren. Ale nie tylko suknia była imponujących rozmiarów. W dłoni Diana trzymała wielki bukiet z róż, lilii, frezji i orchidei. „Na szczęście” doszyto do sukni także maleńką podkowę z diamentami i 18-karatowym złotem.

Ciekawostką jest, że w atelier Emanuelów istniał też… „drugi projekt”. Projektanci bowiem byli przezorni i postanowili przygotować dwie suknie ślubne dla Lady Di, na wypadek, gdyby główny z projektów ujrzał światło dzienne wcześniej niż planowano. Druga suknia miała być mniej bogata. Zachowano w niej marszczony kołnierz i dekolt w szpic, ale zrezygnowano m.in. z koronek i ręcznie przyszywanych 10 tys. pereł.

41 lat później i ja dostałem propozycję nie do odrzucenia. Od Katarzyny Lewińskiej, kostiumografki filmu „The Silent Twins” w reżyserii Agnieszki Smoczyńskiej. By uszyć replikę sukni ślubnej księżnej Diany!

Suknia ślubna Diany towarzyszy mi od dziecka. Byłem przedszkolakiem, gdy z nosem przyklejonym do telewizora podziwiałem relację ze ślubu wszech czasów: gdy „dziewczyna z ludu” – jak wówczas pisały o niej media – poślubiała członka brytyjskiej rodziny królewskiej i następcę tronu! Nie do końca rozumiałem wagę tego wydarzenia, ale pełna przepychu kreacja z jedwabiu w kolorze kości słoniowej z 7,5-metrowym trenem działała na moją wyobraźnię.

Od małego wiedziałem, że będę krawcem i projektantem mody, ale nigdy nawet nie śmiałem marzyć, że wydarzenie z 1981 roku i słynna suknia księżnej, wrócą do mojego życia. Ta ikoniczna, mało powiedzieć, kreacja, żyła jednak w mojej wyobraźni. Moda się zmienia, mój styl jest bardziej minimalistyczny, ten projekt nigdy nie był więc dla mnie inspiracją, ale zawsze gdzieś z tyłu głowy mi towarzyszył, gdy przez lata ubierałem do ślubu moje klientki. Aż pewnego dnia 2021 roku kostiumografka Katarzyna Lewińska zadzwoniła do mnie z propozycją uszycia do filmu dokładnej repliki kultowej sukni księżnej Diany. Zwariowałem ze szczęścia!

Mało kto ma możliwość wykonać coś takiego. Przede mną identyczną propozycję dostała tylko jedna osoba – kostiumografka „The Crown” Amy Roberts, która stworzyła kopię dla Emmy Corrin do 4. sezonu serialu. Od Elizabeth i Davida Emanuelów, projektantów i twórców oryginału, dostała wzory i wytyczne, a aktorka, by założyć gotowy projekt miała do dyspozycji aż 10 osób, które pomagały ją zakładać, bo była ogromna.

Ja musiałem dać sobie radę sam. Przejrzałem wszystkie możliwe materiały, rysunki i zdjęcia, a wykrój stworzyłem na podstawie proporcji ciała Lady Di i nieco niższej od niej aktorki Letiti Wright, która gra w „The Silent Twins” Agnieszki Smoczyńskiej. „Moja” suknia zagrała w scenie wizji ślubu jednej z filmowych bliźniaczek i patrząc na nią, nie uwierzycie, że aktorki nigdy… nie spotkałem.

Website art direction and design: Bluedot Collective, Thomas Le Provost. Dev: Marketing Match
Ok, rozumiem